Feministycznie Esteban912

środa, maj 17, 2006

Nieoczekiwanym

Nieoczekiwanym bohaterem [bohaterką być może?] debaty o rozszerzeniu [UE] stała się Polska. Gdy mowa była o dyskryminacji Romów w Bułgarii i Rumunii, Daniel Cohn-Bendit, aktywista paryskiego marca z 1968 roku, zaatakował Brukselę za brak odwagi w krytykowaniu Polski. Nowy rząd oskarżył o sprzyjanie rasizmowi i dyskryminacji homoseksualistów. - To się dzieje w Europie, to się dzieje w Polsce - grzmiał lider Partii Zielonych.

Eurodeputowani z partii rządzących w naszym kraju ostro mu odpowiadali. - Mówi bzdury o naszym kraju - powiedział Ryszard Czarnecki z Samoobrony.